Za nami zmagania w trakcie Festiwalu Szachowego Arcymistrza Włodzimierza Schmidta. W 4 turniejach rozgrywanych w World Trade Center w Poznaniu udział wzięło ponad 100 szachistów i szachistek. W memoriałach najlepsi okazali się Jonasz Baum, który zwyciężył w III Memoriale Arcymistrza Włodzimierza Schmidta oraz Marcin Sieciechowicz, który wygrał w IV Memoriale Mistrza Międzynarodowego Zbigniewa Dody.
W III memoriale Schmidta wystartowało 10 zawodników. Zawody rozgrywane były systemem kołowym. Po 9 rundach najlepszy okazał się Jonasz Baum, który na swoim koncie zgromadził 6,5 punktów. – Nie spodziewałem się takiego sukcesu. Przyjechałem do Poznania po dość długiej przerwie w turniejach kołowych i nie sądziłem, że będę w stanie powalczyć o zwycięstwo. Niemniej rozkręcałem się z każdą kolejną partią i jestem bardzo szczęśliwy, że udało się odnieść zwycięstwo w tak pięknym miejscu jak ta sala w Poznaniu – mówi triumfator III Memoriału Arcymistrza Włodzimierza Schmidta.
Wygrana w memoriale była bardzo ważna, ale nie najważniejsza. Zawody upamiętniające pierwszego polskiego arcymistrza były również okazją do wypełnienia normy arcymistrzowskiej. Aby to osiągnąć trzeba było wygrać i zdobyć przynajmniej 6,5 punktów. Jonasz Baum przed ostatnią partią na swoim koncie miał 5,5 punktów.
Do wygrania memoriału wystarczyłby mu remis, ale aby wypełnić normę arcymistrzowską musiał pokonać Filipa Boe Olsena. Po najdłuższym pojedynku ostatniego dnia turnieju 22-letni zawodnik KSz Silesia Racibórz grający białymi po ponad 5 godzinach wygrał z Duńczykiem i tym samym wypełnił normę arcymistrzowską. To już jego druga norma. Do posiadania tytułu arcymistrza została już tylko jedna norma do wypełnienia i osiągnięcie 2500 pkt w rankingu FIDE. Baum stolicę Wielkopolski opuścił bogatszy o 29 oczka rankingowe, ale do granicy 2500 pkt brakuje mu obecnie 51 oczek.
W IV memoriale Dody udział wzięło 29 szachistów i szachistek. Turniej składał się z 9 rund i był rozgrywany systemem szwajcarskim. Ostatecznie najlepszy okazał się Marcin Sieciechowicz z Klubu Szachowego Lech Poznań, który zgromadził 6,5 punktów. Tyle samo co drugi w klasyfikacji Andrij Smeryk z Ukrainy. O zwycięstwie poznaniaka zadecydowało bezpośrednie starcie pomiędzy tymi zawodnikami. Sieciechowicz, grając białymi, pokonał Smeryka w VI rundzie. – Turniej nie był łatwy, tym bardziej, że słabo zacząłem. Na szczęście bardzo dobry środek zawodów pozwolił mi odnieść zwycięstwo, które od początku było moim celem. Przystępowałem do rywalizacji z nr 1, a to samo w sobie zobowiązuje – nie ukrywał zwycięzca IV Memoriału Mistrza Międzynarodowego Zbigniewa Dody.
Nagrody zwycięzcom wręczali przedstawiciele organizatora turnieju, a więc prezes KSz Lech Poznań Karol Michalski oraz wiceprezes Filip Kolendo. W ceremonii zamknięcia festiwalu udział wzięły również żona pierwszego polskiego arcymistrza Genowefa Schmidt oraz córka Anna Kram-Schmidt. Nieco wcześniej zakończyła się rywalizacja zawodników i zawodniczek w turniejach otwartych. PBS Open padł łupem Jana Skrzypińskiego. Który wyprzedził Bartosza Przybylskiego z KSz Lech Poznań oraz Piotra Kondysa z KSz Silesia Racibórz. Z kolei triumfatorem Enea Operator zasila szachy został Franciszek Kordus z UMKS Na Pięterku Poznań. W turnieju dla najmłodszych uczestników festiwalu podium uzupełnili Weronika Kwiatkowska z KSz Lech Poznań oraz Zofia Wasielewska z JKSz-W Jarocin.






